Wakacje w tym roku spędziłam w dwojaki sposób. Częściowo dość aktywnie, a częściowo bardziej leniwie. Wszystko po to, aby oderwać się od codzienności. Gdzie można spędzić ciekawie i dość różnorodnie wakacje? Oczywiście w Grecji pełnej starożytnych ruin, ciekawych historii, a także błękitnego morza i pięknej pogody.
W dzisiejszym wpisie krótko opowiem Wam o mojej samochodowej wyprawie do słonecznej Grecji. W kolejnych wpisach przybliżę Wam, co udało mi się zobaczyć.
Może ktoś zapyta: Dlaczego samochodem, przecież samolotem byłoby szybciej? Odpowiedź na to pytanie jest dość prosta. Samochód to wolność. Mogłam jeździć w odległe tereny Grecji, zwiedzać ciekawe miejsca i nie byłam niczym ograniczona.
Pierwsze trzy dni mojego pobytu w Grecji były bardzo intensywne. Każdy dzień wypełniony był zwiedzaniem największych i najpiękniejszych zabytków starożytnej Grecji. Mowa tu oczywiście o Atenach nasyconych na każdym rogu ważnymi miejscami i starożytnymi ruinami. Odwiedziłam piękny Akropol, historyczną Plakę, a także bajkową ulicę Little Kook. W kolejnych dniach zobaczyłam między innymi starożytny Korynt, Górę Akrokorynt i Kanał Koryncki.













Kolejne kilkanaście dni to już czas odpoczynku przeplatany ze zwiedzaniem niesamowitych miejsc znanych głównie z pocztówek. Udało mi się dotrzeć na piękną Wyspę Lefkada, odwiedziłam klimatyczną Pargę i Prevezę.
Poniżej kilka zdjęć z moich wakacyjnych wojaży. Mam nadzieję, że moim dzisiejszym wpisem zachęciłam Was do systematycznego czytania mojego bloga, a dla niektórych staną się inspiracją na wakacyjną przygodę.












