Samochodem do Grecji, czyli jak sprytnie zaplanować dużą podróż i nie zbankrutować?
Kto zagląda na mój blog regularnie, ten wie, że moim ostatnim wielkim marzeniem była samochodowa wyprawa do słonecznej Grecji. W moim wpisie „Wakacje w Grecji, czyli samochodowa podróż do starożytności” pisałam Wam o tym, że własne auto daje niesamowitą wolność. Można zjechać z głównej trasy, dotrzeć w odległe zakątki, podziwiać starożytne ruiny i błękitne morze dokładnie wtedy, kiedy ma się na to ochotę. Jednak taka wyprawa przez pół Europy to też spore wyzwanie dla portfela. Zawsze, niezależnie od tego, czy planujemy małe weekendowe wyjazdy po Polsce, czy tak duże podróże, pojawia się to samo pytanie: jak ogarnąć wszystko logistycznie, żeby nie wydać fortuny, a jednocześnie świetnie się bawić?
Wiele osób uważa, że tanie podróżowanie oznacza mnóstwo wyrzeczeń. Wyobrażają sobie spanie w kiepskich miejscach, jedzenie najtańszych rzeczy z marketu i rezygnację ze wszystkich płatnych atrakcji. Moim zdaniem to zupełnie nie tak. Prawdziwa sztuka polega na tym, żeby nie przepłacać za rzeczy techniczne i organizacyjne. Chodzi o tak zwane koszty stałe, które da się sprytnie obniżyć, zachowując pełen komfort. Dzisiaj mam dla Was kilka moich sprawdzonych patentów na to, jak organizować duże i małe wyjazdy znacznie taniej. Opowiem Wam też o jednej ważnej rzeczy, która chroni nas przed nagłymi i często ogromnymi wydatkami na trasie.
Sprytne planowanie drogi, czyli jak zacząć?
Wszystko zaczyna się od dobrego planu, a naszym największym sprzymierzeńcem jest elastyczność. Jeśli tylko możecie, szukajcie noclegów na trasie i biletów do atrakcji poza ścisłym sezonem albo w środku tygodnia. Ceny hoteli czy pensjonatów na weekend bywają znacznie wyższe niż te od wtorku do czwartku. To samo dotyczy samych greckich miasteczek. Zamiast rezerwować nocleg w samym centrum najmodniejszego kurortu, warto poszukać bazy wypadowej kilka kilometrów dalej. Często takie miejsca okazują się o wiele bardziej klimatyczne, spokojniejsze i – co tu dużo mówić – znacznie tańsze.
Kolejna sprawa to transport i wydatki na paliwo. Ruszając w tak długą trasę, jak ta do Grecji, koszty benzyny i winiet potrafią mocno uderzyć po kieszeni. Super opcją jest podróżowanie w kilka osób. Kiedy koszty paliwa i opłat drogowych dzielicie na pasażerów, wyprawa od razu mocno odciąża portfel każdego z Was. Na miejscu z kolei warto mądrze korzystać z auta. Dojechanie na odległą, dziką plażę samochodem ma sens, ale już zwiedzanie ciasnych, starożytnych uliczek dużych miast lepiej zaplanować pieszo lub komunikacją, by nie tracić pieniędzy na drogie parkingi.
Ukryte koszty, przez które uciekają pieniądze
Nawet najlepszy plan budżetowy może się posypać, jeśli zapomnimy o drobnych opłatach, które na pierwszy rzut oka wydają się mało ważne. Pierwszy klasyk podczas zagranicznych podróży to płacenie zwykłą kartą bankową. Przez słabe kursy walut i prowizje banków za przewalutowanie można stracić naprawdę sporo gotówki. Karta wielowalutowa to dzisiaj dla mnie absolutny must-have w podróży.
Drugi, znacznie większy problem, to nasze bezpieczeństwo i nagłe wypadki na drodze. Tutaj często widzę ciekawy paradoks wśród kierowców i podróżników. Potrafimy godzinami szukać na portalach noclegu tańszego o 20 złotych za dobę. Jednocześnie całkowicie ignorujemy temat ubezpieczenia auta i polisy turystycznej albo kupujemy pierwsze lepsze, przepłacając za nie i nawet nie sprawdzając, co tak naprawdę zawiera. Tymczasem dobra ochrona na tak długiej trasie to podstawa. Chroni nas przed wydatkami, które w razie awarii na autostradzie w obcym kraju mogłyby zepsuć nam humor i zniszczyć cały wakacyjny budżet.
Jak działa nowoczesna porównywarka i po co nam ona?
Dawniej szukanie dobrego ubezpieczenia oznaczało wchodzenie na kilkanaście różnych stron, dzwonienie do agentów i ręczne wpisywanie tych samych danych w kółko. Dzisiaj, kiedy planuję wyjazd, szkoda mi na to czasu. Ten czas wolę przeznaczyć na pakowanie walizki albo czytanie o lokalnych greckich restauracjach i zabytkach. Na szczęście mamy teraz świetne, proste narzędzia internetowe. Najpopularniejszym i najbardziej sprawdzonym rozwiązaniem w Polsce jest Porównywarka OC i AC, ubezpieczeń domu, podróży i finansów Rankomat.pl.
Sama strona działa bardzo prosto. Wchodzicie, wybieracie to, co Was interesuje (w przypadku podróży autem będzie to ubezpieczenie pojazdu oraz polisa turystyczna) i wypełniacie krótki formularz online. System w kilka chwil przeszukuje oferty od kilkunastu różnych firm i pokazuje Wam gotowe zestawienie na jednym ekranie. Od razu widać, ile kosztuje dana polisa i co dokładnie dostajecie w tej cenie.

Co jest najlepsze? Rankomat.pl jest całkowicie darmowy dla użytkownika. Ceny na stronie są dokładnie takie same, jak bezpośrednio u ubezpieczycieli. Różnice w ofertach dla tego samego kierowcy mogą wynosić nawet kilkaset złotych! Zaoszczędzone pieniądze na obowiązkowym ubezpieczeniu OC samochodu albo na dodatkowym Assistance możecie przecież odłożyć na kolejną fajną przygodę.
Co zyskujemy? Liczy się nie tylko cena
Kiedy wybieramy ubezpieczenie, musimy pamiętać o jednej ważnej rzeczy. Najtańsza oferta nie zawsze jest najlepsza. Wyjątkiem jest ubezpieczenie OC samochodu, bo tutaj zakres ochrony zawsze reguluje prawo. W tym wypadku śmiało można brać najtańszą opcję i kierować się wyłącznie ceną. Jednak przy ubezpieczeniu AC, Assistance czy polisie turystycznej diabeł tkwi w szczegółach.
Dzięki Rankomat.pl możecie łatwo sprawdzić, co dokładnie kupujecie. Przy dalekim wyjeździe kluczowe jest ubezpieczenie Assistance. Warto sprawdzić, na ile kilometrów holowania możecie liczyć, gdy auto odmówi posłuszeństwa daleko od domu. Podobnie z polisą turystyczną – widzicie czarno na białym, do jakiej kwoty ubezpieczyciel zapłaci za lekarza za granicą. To daje ogromny spokój w głowie. Wiemy, za co płacimy i mamy pewność, że w razie kłopotów nie zostaniemy sami na zagranicznej drodze z wielkimi rachunkami do opłacenia.

Cały zakup robimy w 100% przez internet. Wybieracie ofertę, płacicie szybkim przelewem albo kartą, a gotowa polisa przychodzi na Waszego maila w kilka minut. Można to zrobić nawet wieczorem, tuż przed samym wyjazdem, siedząc wygodnie na kanapie i popijając herbatę.
Podsumowanie – podróżuj z głową!
Oszczędzanie na wyjazdach to nie rezygnacja z przyjemności. To po prostu mądre planowanie i korzystanie z narzędzi, które ułatwiają nam życie. Korzystanie z porównywarek internetowych pozwala zaoszczędzić sporo czasu i pieniędzy na obowiązkowych opłatach. Te odłożone fundusze o wiele lepiej wydać na to, co najważniejsze – na nowe wspomnienia, greckie smaki i piękne chwile z naszych małych i dużych wypraw. Przed kolejną podróżą usiądźcie na chwilę i sprawdźcie, ile możecie zyskać dzięki prostemu porównaniu ofert online.
Materiał powstał we współpracy z Rankomat.pl. Piszemy go tak, jak wszystko na blogu: z myślą o Was i na podstawie tego, co sami sprawdzamy przed każdym wyjazdem. Poniżej kilka zdjęć z naszej podróży do Grecji.









