Spacer po Gdańsku

Miejscem, do którego chętnie wracam, zwłaszcza w okresie ferii jest Gdańsk. W scenerii zimowej prezentuje się naprawdę pięknie, a do tego nie ma takich tłumów jak w lecie. Można spokojnie spacerować, docierając do mniej znanych zakamarków i odwiedzać mniej oczywiste miejsca i atrakcje.

Mój tegoroczny pobyt w Gdańsku nie był nastawiony na wielkie zwiedzanie, ale miał raczej na celu taki spokojny wyjazd. Co nie znaczy, że przeleżałam w hotelu i nic nie zobaczyłam. Udało mi się zobaczyć kilka takich miejsc, których nie zdążyłam zobaczyć w zeszłym roku. Tak pokrótce nadmienię, że był to Dwór Młynarzy, Park Oliwski z katedrą i palmiarnią, Dwór Artusa, oraz znana wszystkim ul. Długa. Skoczyłam na kawkę do bardzo klimatycznej kawiarni i odwiedziłam bardzo słodki sklep Łasuch… Udało mi się też pospacerować nad samym morzem. Powiem Wam, że takie zimowe, skute lodem morze, naprawdę ma swój urok i niepowtarzalny klimat, którego latem nie uświadczycie.

Przez te kilka dni w Gdańsku miałam okazję nocować w bardzo ciekawym i fajnym miejscu, North Nest, który bardzo polecam ze względu na lokalizację, atrakcyjność samego apartamentu i sympatyczną Panią właścicielkę. Co prawda apartament nie jest w ścisłym centrum, a w dość zapomnianej dzielnicy Oruń. Zapewniam Was, że wszędzie można bardzo szybko dotrzeć z tego miejsca. Dzięki tej lokalizacji mogłam zwiedzić tamtejszy Rynek, Ratusz i Park Oruński. 

W tym wpisie wrzuciłam Wam kilka zdjęć z tych miejsc, które odwiedziłam. W kolejnych wpisach skupię się na szerszym opisaniu każdego z nich.